Facebook Iconfacebook like buttonTwitter Icontwitter follow buttonRSS
Zabawa w stylu retro

BlueMonday.xxx

0 komentarzy / Gregor Samsa

30 maja 2017

Warto, sym­bo­licz­nie, sko­rzy­stać z trwa­nia dnia zwa­nego Blue Mon­day jawią­cego się jako zew rece­sji egzy­sten­cjal­nej u początku nowego kalen­da­rzo­wego cyklu; po to aby roz­po­cząć two­rze­nie dywa­ga­cji tro­chę o kul­tu­ro­wym regre­sie, tro­chę o jaw­nym spły­wa­niu do stanu por­no­kul­tury – do stanu nor­mal­no­ści?
Musu­jąca tabletka rece­sji z pew­no­ścią została roz­mie­szana z powie­trzem. Mimo że przy­szło nam oddy­chać tym gęstym i lep­kim roz­two­rem, czyn­no­ści życiowe nie­zmien­nie pozo­stają w sku­pie­niu, a ich nad wyraz żywotny bie­gun roz­ryw­ko­wego buch­to­wa­nia w sieci, natra­fił na nie­wy­czer­py­wane źródło wra­żeń. Może krą­żyć nie­zmien­nie w galak­tyce por­tali i ser­wi­sów spo­śród któ­rych więk­szość two­rzono – słusz­nie, traf­nie i pro­fi­to­gen­nie – z myślą o niż­szych, lżej­szych, prost­szych, bar­dziej pier­wot­nych instynktach.

Popularne słowa kluczowe Onet.plW tabeli obok przed­sta­wione jest przy­kła­dowe zesta­wie­nie potrzeb pol­skiego „usera” obra­zu­jące zmierzch wyso­kich wyma­gań lub pro­ste, ścisłe fakty doty­czące „wewnętrz­nego świata” homo sapiens. Rozum ze swoją dru­go­pla­nową rolą ustę­puje tu miej­sca pro­stym emo­cjom wypro­wa­dza­nym przez instynk­towne luna­ty­ko­wa­nie ku magicz­nej kra­inie roz­rywki.
Coraz wię­cej zapro­szeń do wszel­kich sza­ło­wych akcji i krę­gów (two­rzą­cych nota bene krę­go­słup świata współ­cze­snej jed­nostki), coraz wię­cej moż­li­wo­ści son­do­wa­nia: ciał szcze­gó­łowo doku­men­to­wa­nych zdję­ciami, wyda­rzeń każ­dego dnia — uak­tu­al­nia­nych epi­gra­ma­tycz­nie.  Nuda nie­malże nie ist­nieje. A może są to jej wyraźne oznaki?

Obec­nie zbliża się rocz­nica powzię­cia kroku ku bar­dziej pre­cy­zyj­nemu wyde­sty­lo­wa­niu świata porno „roz­rywki” w wir­tu­al­nej prze­strzeni. Ten „wielki krok dla ludz­ko­ści” zakoń­czył się udo­stęp­nie­niem moż­li­wo­ści reje­stra­cji domen naj­wyż­szego rzędu z zadziorną koń­cówką .xxx. Wysiłki Mię­dzy­na­ro­do­wej Fun­da­cji na rzecz Odpo­wie­dzial­no­ści w Sieci (wolne tłu­ma­cze­nie), spon­so­ru­ją­cej prace nad wdro­że­niem pomy­słu, zakoń­czyły się suk­ce­sem. Aktu­al­nie strony por­no­gra­ficz­nie nie mają jed­nak obo­wiązku insta­lo­wa­nia się na dome­nach .xxx; z dru­giej strony domeny z tym roz­sze­rze­niem nie są zare­zer­wo­wane jedy­nie dla biz­nesu porno. Każdy może zare­je­stro­wać wła­sną pro­wo­ka­cyjną domenę XXX za 350 zł na okres jed­nego roku. Łatwo się domy­śleć, że efekt mar­ke­tin­gowy może być nie­rzadko dosyć wymierny.

Odwaga reklamy od dawna jest o wiele więk­sza niż sama war­tość ozna­cze­nia XXX. Nie­trudno jed­nak spo­strzec, że pod­czas oka­zjo­nal­nych akcji mar­ke­tin­go­wych poja­wią się na bil­l­bo­ar­dach, pla­ka­tach, w wyska­ku­ją­cych okien­kach, adresy stron kon­kur­so­wych lub pro­mo­cyj­nych z tym cha­rak­te­ry­stycz­nym roz­sze­rze­niem.  Nawią­zy­wać będą do odzieży, gum do żucia, poży­wie­nia dla kotów, a fakt ist­nie­nia znaku gra­ficz­nego wska­zu­ją­cego na mate­riały por­no­gra­ficzne będzie prze­cież, na przy­kład, odno­sił się do sła­wet­nych epi­sto­lar­nych ozna­czeń „buziacz­ków” (kis­ses — xxx).

Tradycyjna zabawa BogówAbs­tra­hu­jąc od efek­tów ubocz­nych prze­ni­ka­nia sym­bo­liki porno do main­stre­amu, nowe roz­sze­rze­nia mogą skut­ko­wać prze­róż­nie. Zwa­żyw­szy na poli­tykę pro­wa­dzoną przez Fun­da­cję, zde­cy­do­wa­nie cho­dzi w tym wszyst­kim o wyraźne wyizo­lo­wa­nie prze­strzeni por­no­gra­ficz­nej z czar­nej dziury Inter­netu. Wszystko w dobrej wie­rze. Miało by to uspraw­nić kon­trolę i moż­li­wość łatwego blo­ko­wa­nia dostępu do tre­ści nie­czy­stych. Rebran­ding  naj­bar­dziej zna­nych marek nie prze­biega jed­nak zbyt ocho­czo. Z kolei innym „nor­mal­nym” mar­kom show­biz­nesu – np. Disney, Star Trek, Micro­soft — oszczę­dzono potrzeby pil­no­wa­nia czy nikt nie szy­kuje za ich ple­cami psi­kusa. Ktoś mógłby prze­cież zare­je­stro­wać domenę, dajmy na to startrek.xxx, uka­zu­jącą Mr Spo­cka w nie­zbyt przy­sta­ją­cych do niego przed­się­wzię­ciach. Reje­stra­cja takich domen została zablokowana.

Pomysł z nowym roz­sze­rze­niem został wdro­żony chyba jed­nak tro­chę za późno. Naj­więk­sze dar­mowe por­tale por­no­gra­ficzne są już na tyle „kul­tu­ralne” i łatwe w odszu­ka­niu, że naj­pew­niej nie zależy im na jesz­cze więk­szym uka­zy­wa­niu swo­jego porno-uroku. Wyglą­dem nawią­zują do naj­więk­szych, „cywil­nych” por­tali roz­ryw­ko­wych, ich użyt­ko­wa­nie nie wiąże się z nie­bez­pie­czeń­stwem zła­pa­nia wirusa (infor­ma­tycz­nego); są jawne, a ich nazwy – choć jesz­cze z lekka wsty­dli­wie, deli­kat­nie i z lek­kim humo­rem — poja­wiają się w komen­ta­rzach i postach blo­gów, forów oraz arty­ku­łach nie­po­rno­gra­ficz­nych. Poja­wiają się jako mate­riał porów­naw­czy, dla­tego należy zało­żyć ze zdo­były już  pewien auto­ry­tet, a prze­glą­dane są czę­sto nie­malże na równi z ser­wi­sami informacyjnymi.

Prze­nie­sie­nie porno-świata na domeny XXX mogłoby zbli­żyć do zde­fi­nio­wa­nia tego czym wła­ści­wie jest por­no­gra­fia. Czy nie stwo­rzy to jed­nak gruntu pod kon­stru­owa­nie stron sza­rej strefy z jesz­cze ostrzej­szymi mate­ria­łami? W doku­men­tal­nym fil­mie Spor­ni­fi­ko­wani  pada stwier­dze­nie, że przy­szłość tego „roz­ryw­ko­wego” biz­nesu zmie­rza ku uka­zy­wa­niu prze­mocy, gdyż aktu­alna sfera XXX jest po pro­stu nudna. Wszystko co było nie­gdyś ostrym porno prze­nika do życia codzien­nego, a zatem prze­staje zachwy­cać i bawić. Pula egzo­tycz­nych sce­no­gra­fii, ilo­ści akto­rów na pla­nie i pozy­cji ich ciał ule­gła wyczer­pa­niu. Widz fil­mów por­no­gra­ficz­nych docho­dzi do wnio­sku, że sto­su­nek sek­su­alny zazwy­czaj wygląda tak samo, a sztuczki porno opi­sy­wane piesz­czo­tli­wie w pismach kobie­cych i męskich, to już wie­dza powszechna. Teraz należy tego widza zaszo­ko­wać czymś świeżym.

Tagi: ,