Miasteczko South Park tym razem wstało seksualnie pobudzone. Nic w tym dziwnego – wstawało w takim stanie niejednokrotnie. Od siedemnastu lat dobitny socjologiczny zmysł Treya Parkera i Matta Stone’a (twórcy serialu) komentuje absurdy życia społecznego w USA. Jak nietrudno się domyślić, Stany to poligon wszelkiego rodzaju nowych zachowań społecznych, to także pierwsza fabryka pornografii i zaczarowana szafa przez którą skutki przemysłu z Californi przenikają do codzienności wyznaczając nowe kierunki działania ludzi.

Mieszkańcy metaforycznego miasteczka, jak w niemal każdym odcinku, z nieskrywana przesadą i uzależnieniem oddają się zgubnym czynnikom płynącym z bardzo szeroko rozumianego show bizu. Cóż mają robić małomiasteczkowi mieszkańcy? Siedząc w domach chłoną i żyją każdą nowością która, mówiąc złośliwie językiem nowoczesnych mediów, ma powyżej 100,000 lajków na fejsie lub przynajmniej 20 mln odsłon na YouTubie.

Tym razem sprawa jest naprawdę poważna.  Po krótkim zastanowieniu…, jeśli chodzi o South Park, sprawa zawsze jest poważna, tylko przedstawiona w trywialny sposób. Chodzi mianowicie o to, że Randy i Sharon Marsh bez akompaniamentu nowego telewizyjnego show o makabrycznej pornograficznej tematyce, tracą zainteresowanie erotycznymi figlami i w łóżku już tylko śpią. Program pod tytułem Pouczające morderstwo z lubieżności (moje skromne tłumaczenie)pornografia z morderstwem zamiast morału – jest dla bohaterów jak wieczorne „wiadomości”.

Dzielne dzieciaki biorą sprawy w swoje ręce i zakładają na domowej kablówce blokadę antypornograficzną. Aby ją ściągnąć rodzice muszą… oswoić konia w grze Minecraft – bezcelowej grze typu „strać trochę czasu w zamian za nic”.

[pullquote][…] wyrachowana prokreacja, podobna do pracy drwala, może stać się pożałowania godnym mechanizmem.
Georges Bataille „Łzy Erosa”[/pullquote]

Sens przytoczony z boku cytatu, miał swego czasu na celu zwrócenie uwagi na inne, niż rozmnażanie, możliwości erotycznej sfery człowieka. Seksualność nie powinna realizować się tylko przez rąbanie dzieci. Szczytny był to cel 60 lat temu, gdy za obsceniczność można było dostać w łeb od rodziny i przyjaciół. Teraz wszystko stoi do góry nogami, prokreacja jest śmiechu warta – planowana lub znienacka. Prawdziwe instrukcje eksploatacji ciała są i będą coraz bardziej zaczerpnięte z porno produkcji. Te jednak równie stają się już dość mocno zmechanizowane – scenariusze nie zaangażują już kolejnych otworów, bo więcej ich już nie mamy; reżyserzy nie ustawią ciała w innych, nowy sposób. Wszystko już było i w kółko się powtarza. Idąc ku wolnej interpretacji, nawet w grze Minecraft, Randy aby odblokowania obsceniczne kanały TV rąbać drzewa jak prosty drwal, żeby zebrać drewno i wybudować chatę i… nie wiadomo po co. Proces rozumowania nie jest potrzebny w tym przypadku. Jest nowe ciekawe zajęcie, potrzebne lub nie, więc można w nie wskoczyć, popróbować.

Pornografia staje się czasami tak nudna iRapeLay - pornografia w grach video bezcelowa jak inne wideo zabawy. Dlatego aby dodać jej trochę animuszu, trzeba ją będzie przyprawiać przemocą. Morderstwo z lubieżności, bardzo nieprzyjemna sprawa, to kolejna granica stojąca przed wyobraźnią scenarzystów z Californi. Nie wątpię, ze pierwsze próby już powstają, dla koneserów którzy godzinami potrafią szukać aż znajdą to czego szukają, ale z tygodnia na tydzień potrzeby rosną.
Jednym z przykładów wprowadzania w świat pornograficznej przemocy była „głośna” kilka lat temu gra video RapeLay. Prosty symulator gwałtu osadzony w gatunku hentai, czyli tzw. gra eroge. Przyznaje, ze terminologia japońskich dewiacji jest mi obca. W każdym razie jest to zapewne są to zapewne pierwsze podrygi do przyszłych zabaw z sexualnym cyborgiem, z którym będzie można zrobić wszystko. Pierwsza wersja będzie tak samo oczekiwana jak nowy iPhone.

Przytoczony odcinek „miasteczka” oficjalnie dostępny od 2 listopada – South Park 17×02 (Informative Murder Porn).